Masz pytanie? Zadzwoń: +48-32-724-39-41

Aktualności

HomeHome»Eksport do Rumunii»Rozmowa z ekspertem ds. polsko-rumuńskiej wymiany gospodarczej

Warning: Illegal string offset 'status_url' in /wp-content/themes/medusa/single.php on line 25

Warning: Illegal string offset 'status_url' in /wp-content/themes/medusa/single.php on line 27

Rozmowa z ekspertem ds. polsko-rumuńskiej wymiany gospodarczej

„W Unii łatwiej”

Rozmowa z panią Haliną Gołębicką, I Radcą, Kierownikiem Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Bukareszcie, o polskich przedsiębiorcach w Rumunii i rumuńskich inwestycjach w Polsce

– Jak Rumuni oceniają Polski rynek i polskich partnerów handlowych?

– Polskie produkty są postrzegane w Rumunii jako dobre jakościowo i średnie cenowo: polskie przedsiębiorstwa oferują wysokiej jakości wyroby po cenach niższych niż firmy z Europy Zachodniej. Ważna jest też bliskość geograficzna naszych krajów oraz przychylne i otwarte nastawienie obywateli Rumunii do Polaków. Szereg firm polskich, które pragną rozwijać swoją działalność, często rozważa także wejście na rynek rumuński. Z drugiej strony niestety nie ma jeszcze większych inwestycji rumuńskich w Polsce, choć trzeba zaznaczyć, że firma Aurelian Oil & Gas PLC (w kooperacji z Kulczyk Holding) prowadzi prace przygotowawcze dotyczące odwiertów wydobywczych gazu.

– Co z kolei przyciąga do Rumunii polskich inwestorów?

– Rumunia ma do zaoferowania naprawdę dużo. Do mocnych stron Rumunii, w porównaniu z Polską, można zaliczyć niskie koszty pracy i korzystne położenie geograficzne. Rumunia jest potencjalną bazą rozwoju na całe Bałkany. Nie bez znaczenia dla zaufania biznesowego stało się członkowstwo w Unii Europejskiej. Podatki rumuńskie są niższe niż w Polsce, podatek dochodowy dla przedsiębiorców (CIT) i dla osób fizycznych (PIT) jest podatkiem liniowym i wynosi 16%, VAT tylko 19%. Rumunii to ludzie otwarci, chętni do współpracy i znający języki obce, w szczególności angielski w stopniu wyższym niż w Polsce.

– Rumunia była i często jeszcze jest kojarzona przez Polaków z pozostałościami komunizmu i korupcją. Od roku 2007 Rumunia, jako członek Unii Europejskiej, ma na pewno większą wiarygodność jako partner handlowy. Jakie zmiany w polsko-rumuńskiej wymianie gospodarczej przyniosło wejście Rumunii do Unii Europejskiej?

– Na samym początku trochę historii i statystyki; trzeba podkreślić, że nasza obecność w Unii to już sześć lat, a staż Rumunii to dopiero trzy lata. Od 1 stycznia 2007 r., kiedy Polska i Rumunia otworzyły wzajemnie swoje rynki dla czterech unijnych swobód, przedsiębiorcy nie sygnalizują już barier w dostępie do rynku partnera. Od tego momentu nastąpił dynamiczny wzrost w rozwoju rumuńsko-polskich obrotów towarowych. Likwidacja barier w handlu zagranicznym, dostęp do jednolitego rynku i wzrost konsumpcji po stronie rumuńskiej, znalazły swoje odzwierciedlenie w wynikach polsko-rumuńskiej wymiany handlowej, która po raz pierwszy przekroczyła w 2007 r. 2 mld euro. W porównaniu do wyników sprzed członkostwa w Unii Europejskiej wartość naszych obrotów, eksportu i importu, podwoiła się. Niestety kryzys ogólnoświatowy miał głęboki wpływ na gospodarkę rumuńską i wyraźny wpływ na spadek wymiany handlowej w 2009 r.

– Polska przeszła przez kryzys łagodniej niż inne kraje europejskie. Nazywa się ją „zieloną wyspą” – jedynym krajem Unii, który w 2009 r. zanotował wzrost PKB. Jakie skutki kryzysu są najbardziej odczuwalne w Rumunii?

– Rumunia, podobnie jak większość krajów Europy, nie uniknęła spowolnienia gospodarczego. Okołokryzysowa recesja w Rumunii objawiająca się spadkiem wartości PKB, zmniejszeniem produkcji przemysłowej i wzrostem bezrobocia wpłynęła na mniejszy popyt na towary z zagranicy zarówno z perspektywy przedsiębiorstw jak i konsumentów. Jednocześnie Rumunia zwiększyła wielkość sprzedaży na rynku polskim, co przyniosło wzrost rumuńskiego eksportu, mimo faktu, że gospodarka polska lepiej radzi sobie z kryzysem. Saldo obrotów towarowych handlu zagranicznego z Rumunią jest dla Polski ciągle dodatnie, chociaż zmniejszyło się o ok. 40% i wyniosło po czterech kwartałach 2009 r. 738,40 mln euro.

– Język rumuński nie jest ani łatwy, ani powszechnie wśród Polaków znany. Czy bariera językowa nie jest problemem w kontaktach biznesowych oraz przy załatwianiu spraw urzędowych w Rumunii?

– Bariery językowe nie są takie jak się w Polsce powszechnie wydaje. Znajomość języka angielskiego jest w Rumunii wyższa niż w Polsce, dotyczy to także urzędów. Niemniej często firmy polskie korzystają z tłumaczy przysięgłych języka rumuńskiego, gdyż warunkiem zarejestrowania działalności gospodarczej w Rumunii jest złożenie przetłumaczonych polskich dokumentów firmy. Natomiast jeśli chodzi o sprawy podatkowe, pewnym ułatwieniem, wynikającym z implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy podatkowej, jest to, że od 1 stycznia 2010 r. sprawy zwrotów podatków zapłaconych w Rumunii załatwiamy przez urzędy skarbowe w Polsce, właściwe dla miejsca zamieszkania przedsiębiorcy.

– A jak widzi Pani przyszłość polsko-rumuńskiej współpracy gospodarczej?

– Miejmy nadzieje, ze ogólnoświatowy kryzys i spowolnienie gospodarcze nie potrwają długo i polskie firmy będą dalej umacniać swoją pozycję w Rumunii, a liczba firm rumuńskich w Polsce znacznie wzrośnie.

Zapisz się na newsletter!

Będziemy dostarczali Ci wieści z rynku, porady ekspertów oraz informacje o najważniejszych targach, wystawach i konferencjach.

free newsletter templates powered by FreshMail